top of page

sesje • warsztaty • powrót do siebie 

Powiedziała: ‘już nie mam siły’. I wtedy coś się zmieniło.

Zaktualizowano: 4 maj

Usiadła przede mną i powiedziała tylko jedno zdanie:


„Ja już nie mam siły.”


Nie płakała.

Nie dramatyzowała.

Nie opowiadała swojej historii.


Po prostu to powiedziała.


I wiesz, co było w tym najtrudniejsze?


Że ona… naprawdę dawała radę.


Praca.

Dom.

Ludzie.

Obowiązki.


Z zewnątrz wszystko się zgadzało.






Tylko w środku…

już nic nie było na swoim miejscu.


„Ja już nie wiem, co czuję.

Nie wiem, czego chcę.

Nie wiem, gdzie w tym wszystkim jestem ja.”


I to jest moment, który widzę częściej, niż myślisz.

Moment, w którym kobieta:


👉 przestaje walczyć

👉 przestaje udawać

👉 i pierwszy raz mówi prawdę


Nie zaczęłyśmy od rozmowy.

Nie zaczęłyśmy od analizy.


Zaczęłyśmy od zatrzymania.



Bo problemem nie było jej życie.


👉 Problemem było to, że była od niego odłączona.


I wiesz, co wydarzyło się dalej?


Najpierw była cisza.

Taka, której wiele osób się boi.


Bo w tej ciszy zaczynasz czuć.


Potem przyszło rozluźnienie.


Ciało zaczęło puszczać to, co trzymało od bardzo dawna.


Bez wysiłku.

Bez walki.

Bez „muszę coś zrobić”.


A na końcu…

pojawiły się łzy.

Nie z bólu.

Z ulgi.


Po wszystkim spojrzała na mnie i powiedziała:


„Ja pierwszy raz od bardzo dawna… czuję siebie.”


I wiesz, co jest najważniejsze?


👉 ona nie nauczyła się nic nowego

👉 nie dostała planu

👉 nie zmieniła życia w jeden dzień


Ale zrobiła coś, czego wcześniej nie zrobiła:


wróciła do siebie.


Zatrzymaj się


Jeśli czytasz to i czujesz, że to mogłabyś być Ty…

to być może jesteś dokładnie w tym miejscu.


Nie musisz już tego dźwigać sama.


zobacz, jak może wyglądać Twoje pierwsze spotkanie






 
 
 

Komentarze


bottom of page